08 stycznia 2016

Długo czekaliśmy na tę prawdziwą zimę. A jak ją powitaliśmy? Oczywiście kuligiem w fantastycznej, bajkowej scenerii. Ale to nie był taki zwyczajny kulig. Na początku wycieczki zaproszono nas do stajni, gdzie nie tylko zapoznaliśmy się, ale i zaprzyjaźniliśmy się z konikami, które nas później wiozły. Tej wspaniałej przejażdżki wielkimi saniami w migającym, śnieżnym krajobrazie nigdy nie zapomnimy. Odgłos dzwoneczków do tej pory dźwięczy nam w uszach. A oprócz tego, romantyczne ognisko i spożywanie pieczonych kiełbasek w ekskluzywnej sali, to dopiero były dwa światy godne zapamiętania.

Serdecznie dziękujemy wspaniałym gospodarzom z Napoleońskiej Zagrody, szczególnie Pani Anecie Ostrowskiej i najukochańszemu Panu Pawłowi Kowalskiemu, który był współorganizatorem tej niezapomnianej wyprawy.